Patenty noworodkowe

z Brak komentarzy

Patenty z wcześniejszych doświadczeń

Jeżeli już wcześniej zaglądaliście do czytelni to pewnie wiecie, że jestem mamą dwóch chłopców. Niedawno, bo w październiku urodził się najmłodszy synek. Miałam niewiele czasu, żeby przygotować dom pod nowego członka rodziny, W takim wypadku sprawdzają się patenty z zebranych doświadczeń. Pamiętałam co się u nas sprawdziło, a co było niepotrzebne. Pokazuję Wam nasze pomysły jak dostosować przestrzeń, którą dysponowaliśmy, żeby zmieścić jeszcze jednego mieszkańca.

Do spania

Dlatego dziś wpis o patentach. Zaczynam od łóżeczka, bo ono jest jedną z ważniejszych mebli przy malutkim dziecku. Przy naszym pierwszym synku mieliśmy kołyskę. Taką historyczną kołyskę, w której ja sama byłam kołysana i jeszcze wiele innych dzieci po mnie. Tym razem naszym patentem (bo takie decyzje warto jest podejmować wspólnie) była dostawka, czyli małe łóżeczko przystawione obok naszego. Wiedziałam, że będę karmić piersią, że i tak wszyscy domownicy spłyną do jednego łóżka, więc taka opcja była dla naszej rodziny idealna. 

Żałuję, że nie miałam okazji sprawdzić jak działa kosz Mojżesza. Moi znajomi bardzo sobie chwalili. Maluszek jak się rodzi potrzebuje takiego otulenia. Można to zapewnić otulając je w kocyk lub becik. Jednak taki kosz pozwala wędrować z maluchem po całym domu bez potrzeby podnoszenia go, wzruszania całego ciała.

Wracając do dostawki- bardzo fajna opcja, wygodna. Możesz mieć dziecko blisko przy sobie i bez przemieszczania się odłożyć je obok siebie. To tak jak spanie w jednym łóżku tylko tyle, że masz psychiczny spokój, że nikogo nie przygnieciesz. Dodatkowo możesz pod materacyk położyć segregator jeden lub dwa i tym samym masz tzw. klin, który pomaga przy refluksie. Taki klin, czyli lekkie podniesienie tam gdzie głowa dziecka, jest super gdy chcesz by dziecko spało na brzuszku. Wtedy masz pewność, że niczym się nie zadławi. Taka pozycja, czyli spanie na żabkę pomaga przy odgazowaniu, kolkach. Dziecko też spokojniej śpi, nie wymachuje rękoma przy odruchu Moro, a tym samym nie ma skrępowanych ruchów. 

Podsumowując, śpiąc przy dziecku masz pewność, że nic mu nie zagraża, słyszysz kiedy Cię potrzebuje i nie biegasz tam i z powrotem. 

Pielęgnacja

Dobrze, żeby kąt do pielęgnacji był blisko miejsca gdzie dziecko najczęściej przebywa, żeby się nie nachodzić. W naszym przypadku dostosowaliśmy przestrzeń tzw. biurową :), tam gdzie jest biurko i regał. Połowa biurka wciąż spełnia swoją funkcję, a na drugiej połowie jest przewijak. Wygospodarowałam wolną przestrzeń w szufladach i na półce, żeby trzymać rzeczy dziecka. Powkładane są do drewnianych skrzyneczek, starałam się by przestrzeń wokół dziecka była ładna i domowa. Nad przewijakiem, na wysokości oczu dziecka przywiesiłam obrazki. Z czasem będę zmieniać dekorację.

Przewijak został wyniesiony o ok. 20 cm. Biurko ma wysokość 70 cm, więc żeby nie garbić się i nadwyrężać kręgosłup trzeba było zrobić podwyższenie. Jeżeli zastanawiacie się, czy warto tyle zachodu żeby osiągnąć 90 cm wysokości, to powiem Wam- warto.  Jest komfort dla pleców. Jakby nie patrzeć na początku większość czasu spędzicie właśnie przy przewijaku. Podwyższenie jest zrobione z płyty meblowej. Pod przewijakiem jest dodatkowe miejsce na przechowywanie. 

Do pielęgnacji należy też kąpiel. Znajomi nas obdarowali sprawdzonym patentem, czyli Tummy Tub. To jest takie wiaderko do kąpieli. Mamy bardzo wąską łazienkę, w której ledwo mieściła się wanienka. Rozwiązanie z wiaderkiem jest dla nas bardzo wygodne, co ważniejsze bardzo przyjemne dla dziecka. Takie wiaderko może przenieść wszędzie, bo nie trzeba tam wlewać za dużo wody i jest stosunkowo lekkie. TUTAJ możecie podejrzeć film jak wygląda kąpiel w takim wiaderku. 

Nasz Gustaw jest zachwycony kąpielą w Tummy Tub. Odziedziczył je w spadku po innych dzieciach, więc jak macie od kogo pożyczyć to nie ma co się wahać. Można z niego korzystać od urodzenia, aż do czasu jak się w nim mieści. 

Dekoracje, zabawki rozwojowe

Wieszak na mobile został opatentowany jeszcze za czasów Bazylka, ale sam sposób mocowania go powstał teraz. Wykorzystaliśmy ścisk stolarski, żeby nie musieć niczego przewiercać. Nasz młodszy synek póki co jest z nami w pokoju i najwięcej czasu spędza właśnie tam. Mobile przewieszamy mu nad łóżeczkiem, ale z czasem pewnie się to zmieni. Taki wieszak na ścisku stolarskim można przemieszczać, gdzie komu potrzeba. 

Sam wieszak jest zrobiony z stojaka na półkę. Kupiony został w sieciówce i przykręciliśmy tylko dodatkowe pałąk z drewna, żeby wydłużyć zasięg mobila. Na drewnianym pałąku/kołku jest wkręt, ale może być i gwoździk, żeby zawieszać mobile.

Patent na przywieszanie obrazków jeżeli nie chcesz kuć ścian, albo nie masz akurat ściany, tylko np. materiał to po prostu taśma dwustronna. Taśma dwustronna świetnie się u nas sprawdza, kiedy przywieszamy obrazki do zasłony. Do ścian polecam taśmę papierową, wtedy można jeszcze dodatkowo zrobić z niej ładną ramkę. Teraz jest bardzo duży wybór takich taśm, są bardzo kolorowe i dekoracyjne, ale można też znaleźć klasyczne. 

Obrazki często są zmieniane w kąciku niemowlaka, więc patent taśmowy jest niezastąpiony. Wtedy możesz przywieszać obrazki tam, gdzie w danym momencie jest aktywność dziecka.  

Patenty od znajomych, podpatrzone

Zawsze warto podpatrzeć fajne patenty od znajomych. W tym wypadku był to hamak, w dodatku w futrynie drzwi. Mamy w całym domu sufit z płyt kartonowo- gipsowych, do tego stropy drewniane. Nie bardzo wiadomo, gdzie można by było wstawić mocny hak, więc opcja futryny była jedyną słuszną. Początkowo hamak służył starszemu synkowi jako huśtawka, na którą może samodzielnie się wdrapać i pobujać. Teraz służy jednemu i drugiemu. Jako huśtawka i jako łóżeczko do zasypiania, utulenia. 

W szczególności na samym początku, kiedy dziecko potrzebuje otulenia. W tym hamaku jest na prawdę miło- zamiast kołyski, albo fotela do bujania. Z czasem gdy dziecko jest większe boki można połączyć klamrą, żeby uzyskać efekt zaciemnienia i żeby maluch się nie wygramolił. Takie właśnie patenty wynieśliśmy od znajomych. Jeszcze w tle leciał dźwięk bijącego serca. Efekt był niesamowity. 

Podsumowanie

Testujcie, sprawdzajcie, podpatrujcie od innych i niech wasze przestrzenie domowe służą całej rodzinie. Liczę, że pobudziłam Waszą wyobraźnię. Powodzenia w tworzeniu waszych wspólnych miejsc do budowania więzi z dzieckiem. Na koniec najważniejszy patent noworodkowy to RĘCE pełne ciepła i miłości. Najlepszy patent, żeby Twoje dziecko było zadowolone. Co najważniejsze zawsze masz je przy sobie.  

dostawka DIY ze sklejki , kantówek i drewnianych kołków

przewijak DIY z płyty meblowej . wykorzystanie przestrzeni biurka.

tummy tub zamiast wanienki, dobra na odgazowanie 🙂

wieszak na mobila na ścisk stolarski

wieszak w akcji

taśma dwustronna na obrazki, albo taśma papierowa jako stylowe ramki

hamak do huśtania dla starszaka do usypiania dla noworodka

chusta do noszenia